wtorek, 31 lipca 2012

warsztaty




Tyle obaw i strachu. Przed krytyką, niepowodzeniem, brakiem zainteresowania.
Bo odważnie działać publicznie to nie lada wyczyn. Ale w ten sposób można pokonać własne lęki i poczuć satysfakcję.

Warsztaty miały być alternatywą na chwilowy brak pracy.
Będę szczera. Prowadzenie własnej pracowni wnętrzarskiej to nieustanna walka. Walka ze sobą, by w momentach kryzysu nie poddać się, by nie zwątpić w siebie.

Potrzeba tworzenia i działania była silniejsza i to dzięki niej mogłyśmy się spotkać w tak cudownym gronie.
A gdy pojawia się przyjacielskie wsparcie z tylu stron, to nie może się nie udać.

Dziękuję Wam wszystkim!
Uczestniczkom za uśmiech i niesamowitą kreatywność.
Natalji za współpracę, Agacie za zdjęcia, a Lavenda Cafe & Galeria za miejsce.

I zapraszam na następne warsztaty w sierpniu!





















wszystkie zdjęcia oui&No 




czwartek, 26 lipca 2012

love at first sight




Czasem jak coś zobaczę, to nie mogę przestać o tym myśleć i wtedy wiem, że to miłość. 

A najwspanialsze jest to, że mogę się z Wami tym podzielić. 

Dziękuję, że czytacie i że jesteście. 

p.s  Kochane, narzuta i pościel z Ikea, chyba jutro jadę na zakupy! 









środa, 25 lipca 2012

__design__works__


foto by  m a m a g o k a.  interiors 


Czasem niedziela staje się dniem pracy, a dzień pracy niedzielą. 
Marzenia się spełniają, a praca może dawać radość i wolność. 

Z niecierpliwością czekam na zdjęcia z warsztatów __design__works__

W wolnej chwili zajrzyjcie do wyjątkowo utalentowanej Natalji

Miłego popołudnia Kochani! 


foto by m a m a g o k a. interiors 





wtorek, 24 lipca 2012

palety barw: miejskie układy

Benjamin Moore colors
pink powderpuff 001 | rustic taupe 999 | desert light 1004 | 
frosted toffee 988 | smoke embers 1466



Barwa koralu. Jedna z najpiękniejszych. 
Przenika się z neutralnymi tonami beży i szarości . Harmonia poprzez kontrast. 
Niezwykle współczesna i kobieca. 
Widzę ją w industrialnych i miejskich wnętrzach, gdzie czaruje i ociepla konstrukcyjne cementowe filary i zimny beton podłogi. 






czwartek, 19 lipca 2012

czwartek, 12 lipca 2012

nareszcie!




Podobno leje i jest zimno.
Podobno K. i W. też spędzają wakacje w L.
Podobno ma być cudownie.

Krótkie, ale aktywne.
Zamiast plaży, rowerem przez park.
Zamiast drinków, kawa w S. i zakupy.
Zamiast zwiedzania miasta, kurs i siedzenie w ławce. 

I to właśnie będą moje wakacje!

Widzimy się za tydzień!
See you later alligator!





środa, 11 lipca 2012

mój zestaw podróżny



1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 



Co powiecie, żeby tak od czasu do czasu umieścić coś mało wnętrzarskiego?
Zgadzacie się?
W końcu ciuchy to moje trzecie imię!


p.s tak, tak jeszcze tylko 2 dni!
A o tym gdzie, co i jak napiszę jutro!
Teraz uciekam!
Do miłego!