wtorek, 20 listopada 2012

new york state of mind




W ferworze pracy zapomniałam, że istnieje blogosfera. 
I jeszcze z kilku innych powodów.
A zaraz na wymarzone wakacje uciekam i znów nie będzie mnie przez jakiś czas. 

Na szybko przedstawiam: jeszcze nieskończony, a już mój ulubiony. 

Po powrocie w pełnej okazałości. 
O wszystkim Wam opowiem.